wtorek, 30 kwietnia 2013

Książe czy królewicz

Ośmielę się wystawić tezę że "Faceci w moim życiu dzielą się na księciów (rany jak to się odmienia? książęta) i królewiczów.   Moje doświadczenie nie jest zbyt wielkie i to nie z racji wieku - jest już dojrzały (nie mentalnie) ale ilość przeżytych lat i pewne skromne doświadczenia i obserwacje upoważniają mnie do pewnych refleksji. Wróćmy do książąt i królewiczów. Książe (wiem to z bajek) jeździ na koniu, walczy ze smokami i łotrami i ratuje księżniczki. Królewicz natomiast, żyje w swoim świecie bajek, który jest najważniejszy! i teraz zależy czy trafił na kobietę również zawieszoną ponad rzeczywistością czy mocno stąpającą po ziemi kobietę czynu powiedzmy kobietę pirata. Czy jest metoda by jakoś rozsądnie się dobrać by to procentowało na przyszłość, czy jest to w ogóle możliwe przy ogromnej burzy hormonów i emocji, czy można się dostosować przy tak ogromnych różnicach ???????? C.d. na pewno nastąpi. :)