Piękne myśli wszczepione za młodu,
kiedy wchodzisz do mego ogrodu,
pną się w górę zduszone chwastami
pragną słońca, powietrza garściami.
Chcą się przebić w chaosie złych kłączy
z wiatrem, niebem w miłości połączyć.
Jak się uda, urosną cud kwiatem
zachłystują się życiem i światem
mocą przygód i marzeń spełnieniem
przynoszą szczęście i dusz ukojenie.
Inne też dzikie, ukryte - zduszone
wyciągają swe pączki w ich stronę
Jak podniosą ogromny głaz życia
Wtedy żyję w upojnym zachwycie. :)
czwartek, 21 sierpnia 2014
środa, 20 sierpnia 2014
@Przez życie@
Jesteś blizną na mej duszy
echem ciszy która brzmiała
melodyjnie wpadła w uszy
była chlebem mego ciała
Odżywiła, namaściła
dała rozwój, motywację
jednak ...
była mrzonką, mgłą mirażem
nęcąc zmysły pokusami
pragnień młodych mych obrazem
próbowała mnie omamić
można zginąć w toni myśli
własnych wizji zapowiedzi
jednak los znów swoje ziści
co w zapisach jego siedzi
ślepy los czy Bóg to sprawił
odarł z oczu mych zasłonę
rzeczywistość znów wróciła
z bólem patrzę w jasną stronę
echem ciszy która brzmiała
melodyjnie wpadła w uszy
była chlebem mego ciała
Odżywiła, namaściła
dała rozwój, motywację
jednak ...
była mrzonką, mgłą mirażem
nęcąc zmysły pokusami
pragnień młodych mych obrazem
próbowała mnie omamić
można zginąć w toni myśli
własnych wizji zapowiedzi
jednak los znów swoje ziści
co w zapisach jego siedzi
ślepy los czy Bóg to sprawił
odarł z oczu mych zasłonę
rzeczywistość znów wróciła
z bólem patrzę w jasną stronę
Subskrybuj:
Posty (Atom)