poniedziałek, 20 czerwca 2016

Internetomania

Piszę utwór z perspektywy
matki, żony i kochanki
żyjąc w szarym pięknym świecie
z komputeromaniakami
Co dzień wizje wojny światów
konstruuja z bloków pikselowych
za to rano wstać nie mogą
bo kręgosłup i ból głowy
Brak im siły do roboty
chęci spotkań, tak w realu
świat jest nudny bez koloru
bez użycia monitoru

Komputeromania
wciąż nas ogarnia
Internetomania
Cały świat nam przysłanja

Ale za to jak już gwiazdy
niebo złocą wraz z księżycem
Mam nadzieję, że choć  w łóżku
są wciąż w naszej galaktyce
Może wtedy podświadomość
chociaż we śnie bierze górę
i przez wirtualne okulary
można rozpoznać ludzką naturę

Internetomoania

Piszę utwór z perspektywy
matki, żony i kochanki
żyjąc w szarym pięknym świecie
z komputeromaniakami
Co dzień wizje wojny światów
konstruuja z bloków pikselowych
za to rano wstać nie mogą
bo kręgosłup i ból głowy
Brak im siły do roboty
chęci spotkań, tak w realu
świat jest nudny bez koloru
bez użycia monitoru

Komputeromania
wciąż nas ogarnia
Internetomania
Cały świat nam przysłanja

Ale za to jak już gwiazdy
niebo złocą wraz z księżycem
Mam nadzieję, że choć  w łóżku
są wciąż w naszej galaktyce
Może wtedy podświadomość
chociaż we śnie bierze górę
i przez wirtualne okulary
można rozpoznać ludzką naturę

środa, 1 czerwca 2016

Do przodu

Zostaw to co było
niech zniknie za plecami
Droga przed nami rozciąga się
Przecież to już było
i jest już za nami
Teraz znów do przodu trzeba biec

Nie pozwalaj

Idziesz sam chociaż w tłumie
Niesiesz z sobą milion spraw
Czasem jest ktoś kto zrozumie
Ktoś kto też idzie sam

Mijasz smutne szare twarze
zapatrzone w jeden punkt
Smutne oczy już bez marzeń
Nie czekają już na cud

         Nie pozwalaj wciągąć się
         w ten wir pustki i głupoty
         kiedy trzeba powiedz nie
         nie zważając na kłopoty
        Przestań jęczeć i marudzić
        zacznij bronić swych przekonań
        nie bądź tępą czarną masą
       bo tak łatwiej wciągać w otchłań

Rób co chcesz nie to co musisz
bo tak partia oczekuje
         miej odwagę zrobić coś      
         by się cieszyć ze swego życia
            żeby bronić swych przekonań (swego życia)
        ciesz się z życia
       
        wszak masz jedno

znów kolejny smutny wieczór
kończy równie smutny dzień
"trudne" sprawy i schematy
odsuwają ciebie w cień

Toniesz w normach i zakazach
tym co trzeba i powinno się
Tracisz z oczu to co ważne
Już nie ważne czego chcesz


jak się czujesz i czy Ci źle


obowiązki przytłaczają



by .................











Może kiedy szary ktoś



 wtedy moze obok ktoś
też nie będzie całkiem szary
cho