Nie śpię po nocach, duszę się,
za dużo świata przytłacza mnie.
Jeszcze wciąż płynę ale każdy kolejny krok
kosztuje mnie fortunę a to nie trwa rok.
za dużo świata przytłacza mnie.
Jeszcze wciąż płynę ale każdy kolejny krok
kosztuje mnie fortunę a to nie trwa rok.
Wiszące widma niezałatwionych tematów,
wychowanie dzieci, remont, ambicje, no i zmiana klimatu,
jak nocne zmory, sprawy łypią na mnie zza winkla,
chcę wszystko ogarnąć żeby mieć czas np na w wannie drinka.
Tak dużo robię a świat chce więcej,
ja nie wiem ile zniesie jeszcze moje serce.
A co najgorsze nie widzę perspektyw happy endu
nie da się wyskoczyć bezpiecznie z tego pędzącego pędu.
20.10.2020 godz. 2:47
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz