Jesteś potworem e a
pożerasz swe dziatki
Takie zachowanie
niegodne polki matki
Masz bronić piersią własną
znosić trudy znoje
Chcesz (Musisz) dobrze je wychować
Wszak wszystkie one Twoje
Wyluzuj, przecież oni wiedzą sami D a e a
wyluzuj nie wszyscy muszą być ministrami
Daj spokój, z wciskaniem swych wartości
Co z tego że chcesz zrobić z nich gości
(Czas minął, należysz do przeszłości - jeszcze nie :))
Urabiasz po pachy
ręce swe "zadbane"
wspomagasz swe nerwy
prawie już zszarpane
wymagasz od siebie
od niego oraz od nich
i po co, dlaczego
przecież można żyć wygodnie
Tylko w jakim to idzie kierunku
Bez obaw być może przekonać nie będzie mi się dane
Ale może jednak jest nadzieja, że mój trud nie będzie zmarnowany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz