Idziesz sam chociaż w tłumie
Niesiesz z sobą milion spraw
Czasem jest ktoś kto zrozumie
Ktoś kto też idzie sam
Mijasz smutne szare twarze
zapatrzone w jeden punkt
Smutne oczy już bez marzeń
Nie czekają już na cud
Nie pozwalaj wciągąć się
w ten wir pustki i głupoty
kiedy trzeba powiedz nie
nie zważając na kłopoty
Przestań jęczeć i marudzić
zacznij bronić swych przekonań
nie bądź tępą czarną masą
bo tak łatwiej wciągać w otchłań
Rób co chcesz nie to co musisz
bo tak partia oczekuje
miej odwagę zrobić coś
by się cieszyć ze swego życia
żeby bronić swych przekonań (swego życia)
ciesz się z życia
wszak masz jedno
znów kolejny smutny wieczór
kończy równie smutny dzień
"trudne" sprawy i schematy
odsuwają ciebie w cień
Toniesz w normach i zakazach
tym co trzeba i powinno się
Tracisz z oczu to co ważne
Już nie ważne czego chcesz
jak się czujesz i czy Ci źle
obowiązki przytłaczają
by .................
Może kiedy szary ktoś
wtedy moze obok ktoś
też nie będzie całkiem szary
cho
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz